• Twój koszyk jest pusty

Platon, Eutyfron

wybrana obw. Eutyfron front
  • Platon, Eutyfron
  • 33.00 zł
  • Autor: Platon
  • Tłumaczenie: prof. Ryszard legutko
  • Oprawa: twarda, obwoluta
  • Format: 148x210
  • Liczba stron: 127
  • ISBN: 9788362884490

Dwujęzyczne wydanie w nowym tłumaczeniu prof. Ryszarda Legutki


„Eutyfron” to jeden z najwcześniejszych dialogów Platona i jeden z kilku najważniejszych tekstów, jakie w dziejach kultury europejskiej poświęcono zagadnieniu pobożności. W dialogu Sokrates (przeciwko któremu Meletos właśnie wniósł oskarżenie do sądu) spotyka tytułowego Eutyfrona, który także ma do czynienia z sądem, występuje przed nim jednak w zupełnie innej roli niż Sokrates – jako oskarżyciel zarzucający własnemu ojcu zabójstwo.

 

O „Eutyfronie” powiedziano między innymi:

Co do Eutyfrona, to wiemy, że nie był on konsekwentnym reprezentantem tradycjonalizmu religijnego, lecz raczej uosabiał stan pomieszania, gdzie ortodoksja w sposób dowolny mieszała się z sekciarstwem. Cały wysiłek Sokratesa szedł więc nie w kierunku destrukcji starej religijności i zamiany jej na nową, ale raczej zmierzał do ograniczenia arbitralności myślenia o religijnych obowiązkach. W osobie Eutyfrona, podobnie jak w osobach innych swoich rozmówców w innych dialogach, Sokrates musiał dostrzegać nadmierny aktywizm wyrażający się w lekceważeniu ustaleń teoretycznych i podporządkowaniu ich celom praktycznym. Eutyfron mógł – bez poczucia sprzeczności – raz wypowiadać się jako wieszcz gardzący tłumem i szczycący się swoją ezoteryczną wiedzę o bogach, a innym razem jako pobożny przedstawiciel ateńskiej ortodoksji; ten radykalny przeskok, niepojęty dla kogoś, kto – jak Sokrates – poważnie podchodził do refleksji religijnej, był możliwy właśnie dlatego, że nie obowiązywały żadne ograniczenia koncepcyjne. Brak wiedzy, a przede wszystkim brak świadomości niewiedzy, dawał Eutyfronowi oraz wszystkim mu podobnym zachętę do podejmowania rozmaitych śmiałych działań oraz złudzenie ich słuszności i wzajemnej spójności (prof. Ryszard Legutko).

 

Można powiedzieć, jak sądzę, że prawdziwą, głęboką przyczyną powstania uniwersytetu jest wielkie pragnienie wiedzy, które cechuje człowieka. Pragnie on dowiedzieć się, czym jest to wszystko, co go otacza. Pragnie prawdy. W tym sensie można uważać pytania Sokratesa za impuls, który doprowadził do narodzin zachodniego uniwersytetu. Mam na myśli, na przykład — by wymienić tylko jeden tekst — dysputę Sokratesa z Eutyfronem, który broni religii mitów i jej typu pobożności. Sokrates replikuje pytaniem: «Czy rzeczywiście uważasz, że bogowie wojują ze sobą i że są w okropnej nieprzyjaźni, że ze sobą walczą... Czy mamy rzeczywiście powiedzieć, Eutyfronie, że to wszystko jest prawdą?» (6 b-c). W tym pytaniu, na pozór świadczącym o małej pobożności — które u Sokratesa wynikało jednak z religijności głębszej i czystszej, z poszukiwania Boga prawdziwie boskiego — chrześcijanie pierwszych wieków rozpoznali samych siebie i swoją drogę. Nie przyjęli swej wiary w sposób pozytywistyczny czy jako ucieczki od niezaspokojonych pragnień; dla nich oznaczała ona rozwianie mgieł religii mitologicznej, ustępującej miejsca odkryciu tego Boga, który jest stwórczym Rozumem i zarazem Rozumem-Miłością. Dlatego stawianie przez rozum pytania o większego Boga, jak również o prawdziwą naturę i prawdziwy sens bytu człowieka nie było dla nich problematyczną formą braku pobożności, lecz należało do istoty ich typu pobożności. Nie potrzebowali zatem unieważniać bądź odsuwać Sokratesowych pytań, lecz mogli, a wręcz musieli je przejąć i uznać za element swej tożsamości walkę rozumu o poznanie całej prawdy. Zatem mógł, a nawet musiał na gruncie wiary chrześcijańskiej, w świecie chrześcijańskim, narodzić się uniwersytet (Benedykt XVI, Wykład z La Sapienza, http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/benedykt_xvi/przemowienia/lasapienza_17012008.html)

Regulamin Warunki wysyłki

Oprogramowanie sklepu i jego wynajem dostarcza: symbioza.net.pl